UE wzmacnia europejskie rady zakładowe. Nowa dyrektywa o ERZ już opublikowana
- administrator
11 grudnia 2025 r. w Dzienniku Urzędowym UE opublikowano dyrektywę (UE) 2025/2450, która zmienia zasady funkcjonowania europejskich rad zakładowych, doprecyzowuje definicję spraw ponadnarodowych i wzmacnia cały system ponadnarodowego informowania i konsultacji pracowników w korporacjach działających w wielu krajach. To pierwszy tak poważny przegląd przepisów od czasu dyrektywy 2009/38/WE i w praktyce zamknięcie szeregu luk, które przez lata pozwalały firmom obchodzić obowiązki wobec przedstawicieli pracowników.
Czym właściwie jest ERZ?
Europejska rada zakładowa (ERZ) to ponadzakładowy organ przedstawicielski pracowników w przedsiębiorstwach lub grupach przedsiębiorstw o wymiarze wspólnotowym: tam, gdzie zatrudnienie przekracza tysiąc pracowników w Unii i jednocześnie w co najmniej dwóch państwach członkowskich jest co najmniej po 150 pracowników. ERZ ma służyć temu, żeby w sprawach naprawdę ponadnarodowych – takich jak fuzje, zamknięcia zakładów, masowe zwolnienia, relokacje produkcji, duże projekty restrukturyzacyjne pracownicy nie dowiadywali się o decyzjach z gazet, tylko mieli zagwarantowane prawo do informacji i konsultacji na poziomie odpowiadającym strukturze korporacji. W całej Unii działa dziś około tysiąca europejskich rad zakładowych, skoncentrowanych głównie w wielkich grupach przemysłowych i usługowych, ale obecna reforma celowo otwiera system także na bardziej „rozproszone” modele biznesowe.
30 lat regulacji – skąd wzięła się potrzeba zmian
Historia regulacji ERZ jest w gruncie rzeczy historią stopniowego, ale konsekwentnego wzmacniania roli pracowników w ponadnarodowych strukturach przedsiębiorstw. Pierwsza dyrektywa – 94/45/WE z 1994 r. wprowadziła w ogóle obowiązek tworzenia ERZ, ale dotyczyło to tylko nowych porozumień, a wiele wcześniejszych, wynegocjowanych jeszcze przed wejściem przepisów w życie, pozostało poza reżimem unijnym. W 2009 r. przyjęto tzw. recast, czyli dyrektywę 2009/38/WE, która uporządkowała definicje, wprowadziła bardziej szczegółowe wymogi co do treści umów o ERZ i lepiej opisała tryb informowania oraz konsultacji. Mimo to ocena Komisji z 2018 r. pokazała, że praktyka nadal rozmija się z celem: pojęcie „sprawy ponadnarodowej” bywało interpretowane bardzo wąsko, dostęp ERZ do sądu był trudny, sankcje często symboliczne, a w niektórych branżach firmy budowały skomplikowane konstrukcje grup franczyzowych i licencyjnych właśnie po to, by nikt nie mógł łatwo pokazać „dominującego wpływu” centrali.
Na tym tle szczególnie ważna jest rola Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych (EKZZ). To właśnie EKZZ przez lata konsekwentnie podnosiła temat nieskuteczności dyrektywy o ERZ: wskazywała na fikcyjne konsultacje „po fakcie”, na nadużywanie klauzul poufności, na brak realnych sankcji oraz na wyłączone „stare” porozumienia. EKZZ przygotowywała analizy, wspierała badania, prowadziła kampanie polityczne i co kluczowe budowała większości ponad podziałami w Parlamencie Europejskim, żeby rewizja ERZ w ogóle trafiła na agendę. Bez tej długiej, technicznej i politycznej pracy związków to, co dziś widzimy w Dzienniku Urzędowym, zapewne pozostałoby w sferze dobrych życzeń.