Solidarność w Play rośnie w siłę
- administrator
W ciągu niespełna dwóch lat do Solidarności działającej w Play zapisało się kilkaset osób. To efekt strategii działaczy związkowych, którzy postawili na bezpośredni kontakt z pracownikami. Nie jest to łatwe zadanie, bo biura i salony sieci są rozrzucone po całej Polsce.
Solidarność weszła do Play we wrześniu 2023 roku wraz z przejęciem spółki UPC Polska przez firmę P4, operatora sieci Play. W pierwszej z tych firm zatrudnionych było wówczas ok. 1300 osób, w drugiej, ok. 3 tys. – W chwili połączenia UPC z Play mieliśmy niespełna 200 członków, teraz do związku należy ponad 600 osób – mówi Mirek Rajmann, przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ „S” Razem w Play, wcześniej szef związku w UPC Polska. – To, że organizacja jest coraz liczniejsza, to efekt rozmów z pracownikami – zaznacza.
"Nawiązujemy kontakty"
Ze względu na swoją pracę zawodową przynajmniej raz na kwartał odwiedza każdy salon Play znajdujący się na północ od Warszawy.
– Tam, gdzie ja nie docieram, nawiązujemy kontakty w inny sposób. Jest to możliwe dzięki temu, że powołaliśmy Społeczną Inspekcję Pracy i mamy przedstawicieli w każdym województwie. Przy każdej sposobności informujemy pracowników o tym, że jesteśmy i że mogą się do nas zwracać w każdej sprawie, z którą sami nie są w stanie sobie poradzić. W każdym miejscu zostawiamy nasze wizytówki i zachęcamy do kontaktu z nami. Wysyłamy do każdego biura i salonu karty z świątecznymi życzeniami. To się sprawdza, bo ludzie dzwonią i dopytują o związek, a potem nierzadko się zapisują. Bezpośredni kontakt jest najskuteczniejszy, ale wymaga dużo czasu. Godzin, które przegadałem z pracownikami, już nie liczę – dodaje szef związku w Play.
Podkreśla, że dzięki tym staraniom do Solidarności zapisali się pracownicy biur i salonów znajdujących się we wszystkich miastach Śląska oraz m.in. w Łodzi, Krakowie i Lublinie. W niektórych salonach sprzedaży członkami związku są wszyscy pracownicy.