Dziś nikt nam demokracji nie odbierze. Możemy odebrać ją sobie sami
- administrator
Nam się wmawia, że referendum nie jest potrzebne, że ono ma jakieś polityczne konotacje, aspekty, że w zasadzie niemalże szkodzi demokracji. Jest to konkretny cel, nie tylko polski. Jest to coraz częstszy trend ogólnoeuropejski, a nawet ogólnoświatowy. Drodzy państwo, nikt nam demokracji nie odbierze w dzisiejszym świecie. Możemy odebrać ją sobie sami. Jeżeli nie będziemy korzystali z tych narzędzi, które mamy, nie będziemy się wypowiadali w sprawach dla nas fundamentalnych, to ktoś inny zrobi to za nas – mówił wczoraj Michał Ossowski, redaktor naczelny „Tygodnika Solidarność” na antenie Radia Gdańsk.
- Ja może zacznę apelem: proszę sobie przeczytać „Szewców” Witkacego ze zrozumieniem. Wtedy może łatwiej będzie zrozumieć i uzmysłowić sobie, na jakim my jesteśmy dzisiaj etapie, w jakiej sytuacji się znajdujemy. Mnie do tego porównania zainspirowała córka, która przerabia „Szewców” i taką rozmowę mieliśmy wczoraj. Pomyślałem sobie, że może to dzisiaj wykorzystam. Bo jesteśmy na etapie aktu trzeciego, etapu pana Abramowskiego i towarzysza X. Chodzi o taki trochę technokratyczny system, który się wprowadza. To system technokratyczny i oligarchiczny, unifikujący człowieka. Dzisiaj jesteśmy na tym etapie, dlatego nam się wmawia, że referendum nie jest potrzebne, że ono ma jakieś polityczne konotacje, aspekty, że w zasadzie niemalże szkodzi demokracji. Jest to konkretny cel, nie tylko polski. Jest to coraz częstszy trend ogólnoeuropejski, a nawet ogólnoświatowy. Drodzy państwo, nikt nam demokracji nie odbierze w dzisiejszym świecie. Możemy odebrać ją sobie sami. Jeżeli nie będziemy korzystali z tych narzędzi, które mamy, nie będziemy się wypowiadali w sprawach dla nas fundamentalnych, to ktoś inny zrobi to za nas
„Mamy wielką szansę”
- Mamy wielką szansę, mamy referendum, mamy konkretne pytania, możemy udzielić na nie odpowiedzi, niezależnie od tego, jakie poglądy polityczne wyznajemy. (…) To referendum dotyczy fundamentalnych spraw i naszej przyszłości. Skorzystajmy z tego prawa, odpowiedzmy tak, jak uważamy, czujemy, myślimy. Ale pójdźmy i zagłosujmy
- zaapelował Michał Ossowski.